Opinie na temat zapachów męskich
Zakładki:
Dotychczasowe Recenzje
Polskie blogi perfumowe
Strony perfumowe
Zagraniczne blogi perfumowe
RSS
poniedziałek, 19 stycznia 2009

Wilgotny, kwaśny wetiwer.

Zapach wilgotnego wetiweru dominuje w tej kompozycji. Nazwa Encre Noire to w tłumaczeniu "czarny atrament". Hmmm.... Ja nut atramentowych nie czuję. Zapach faktycznie pozbawiony nuty głowy zmienia się z mocnego,kwaśnego wetiweru w lekki, subtelny, nienachalny wetiwer. Trwałość przyzwoita (6-8h), jednak zapach sam w sobie jest bardzo delikatny i trzyma się bardzo blisko skóry. Trzeba się "skoncentrować", by go na sobie poczuć 6 godz po aplikacji. Kompozycja jest niewątpliwie intrygująca, dość mroczna, bagnista, specyficzna. Raczej dla wyrobionego nosa. Osobny temat to flakon, który niewątpliwie wpływa na cenę Encre Noire. To małe dzieło sztuki. Czarne, grube szkło, kształt kałamarza, w środku brązowy (!) płyn, widoczny tylko pod swiatło, zatyczka z egzotycznego drewna Wenge (nietaniego) z wygrawerowaną nazwą i atomizer pozwalający na dozowanie od mininalnych ilości po pełne "chmurki". Można było ten zapach lepiej przygotować, rozwinąć. Ma wrażenie, że po prostu nie został dokończony. Widziałem kiedyś w kinie taki film z .... Stevenem Segalem, który zaczął się intrygująco i tak do połowy wciągał. Niestety zakończenie było tak banalne i niewiarygodne, że aż śmieszne. Miałem wrażenie, że autorzy zakpili sobie z widzów. A może po prostu zabrakło im dobrego pomysłu. Podobnie jest z Encre. Liczyłem na znacznie więcej.......


  • typ zapachu:  drzewno-aromatyczny
  • nuty głowy: cyprys
  • nuty serca: wetiwer
  • nuty bazy: piżmo, kaszmir
  • twórca: Nathalie Lorson
  • rok wprowadzenia: 2006
  • moja klasyfikacja: raczej formalny, na cały rok, wytrawny
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 3,5
  • trwałość: 3
  • flakon: 6
09:10, fqjcior
Link Komentarze (5) »
niedziela, 18 stycznia 2009
Dla prawdziwych egoistów ;-)
 
  
Ten zapach powalił mnie na kolana, gdy pierwszy raz go zakupiłem. Nie spotkałem wcześniej zapachu bardziej wysublimowanego, oryginalnego, indywidualistycznego i pięknie rozwijającego się na skórze przez cały dzień. Każda z nut jest niezwykle wyraźna i każda jest wspaniała, natomiast drydown mnie osobiście powala. Polecam ten zapach wszystkim facetom ceniącym oryginalność, chcącym podkreślić swoją "egoistyczną" naturę.
 
 
 
 
 
  • typ zapachu:  orientalno-drzewno-przyprawowy
  • nuty głowy: drewno różane, kolendra
  • nuty serca: bułgarska róża, goździk, cynamon
  • nuty bazy: drewno sandałowe, wanilia, nasiona ambrette
  • twórca:Jacques Polge
  • rok wprowadzenia: 1990
  • moja klasyfikacja: słodko-korzenno-waniliowy, raczej na wieczór, na jesień-zimę, niezmiernie elegancki i intrygujący 
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 6
  • trwałość: 5
  • flakon: 4
17:50, fqjcior
Link Komentarze (1) »

Moja perfumowa pasja trwa już dość długo, jednak nabrała szczególnej mocy w ubiegłym roku. Dorobiłem się wcale pokaźnej kolekcji męskich perfum. Opublikowałem kilkanaście recenzji męskich zapachów na portalu wizaż.pl. Teraz postanowiłem umieścić je na własnym blogu, który mam nadzieję będzie rozrastać się o kolejne recenzje i być może inne teksty związane z tematem męskich perfum. Jest to mój pierwszy blog - zobaczym co z tego wyjdzie. Zaznaczam, że nie kolekcjonuję perfum dla samego kolekcjonowania - po prostu uwielbiam zapachy, używam ich na codzień i nie potrafię bez nich funkcjonować. Jest perfumomaniakiem. Moje recenzje mają raczej konkretny charakter - nie są rozbudowanymi impresjami jakie znaleźć można na wielu innych blogach i forach. Zależy mi raczej, by czytelnik dowiedział się czegoś konkretnego o zapachu, aniżeli czytał teksty na wysokim poziomie abstrakcji. Póki co tyle tytułem wstępu i cóż - ... zapraszam do śledzenia bloga!

17:33, fqjcior
Link Komentarze (2) »
1 ... 26 , 27 , 28 , 29