Opinie na temat zapachów męskich
Zakładki:
Dotychczasowe Recenzje
Polskie blogi perfumowe
Strony perfumowe
Zagraniczne blogi perfumowe
RSS
piątek, 23 stycznia 2009

Strata czasu i pieniędzy (czyli generalnie strata pieniędzy, bo jak wiadomo czas to...)

EUPHORIA daleka jest od wprowadzenia mnie w stan euforii. Pospolity świeżak, kwaśny, o słabej trwałości. Nie jestem zwolennikiem tego typu perfum nawet w okresie letnim. Generalnie przeznaczony dla wielbicieli Bossa, ale i CK bo to zapach w jego typie. Szkoda funduszy, gdy tyle wspaniałych zapachów dookoła czeka na odkrycie...

  • typ zapachu:  drzewno-aromatyczny
  • nuty głowy: imbir, pieprz
  • nuty serca: czarna bazylia, szałwia, cedr
  • nuty bazy: ambra, paczula, brazylijski palisander, zamsz
  • twórca:  Carlos Benaim, Loc Dong
  • rok wprowadzenia: 2006
  • moja klasyfikacja: bez komentarza
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 1
  • trwałość: 2
  • flakon: 3
12:27, fqjcior
Link Komentarze (3) »

 

Pościg za przeciętnością.

Ten zapach jest beznadziejny - przynajmniej na mojej skórze. Nie ma w nim nic intrygującego. Jest nudny, mało intensywny, krótkotrwały, bez charakteru. Słowo "pursuit" to po angielsku pogoń, pościg.....Hm.... Za czym??... Jak bym z taką energią kogoś/ coś gonił, to w życiu bym tego nie złapał. Ja w każdym razie już zapomniałem o tym zapachu....

  • typ zapachu:  orientalno-drzewny
  • nuty głowy: liść ananasa, nuty zielone, yuzu, bergamotka, liść pomarańczy, mandarynka
  • nuty serca: ambra, lawenda, cynamon, pieprz, kardamon
  • nuty bazy: piżmo, cedr, kadzidło, drewno sandałowe, wetiwer, ambra
  • twórca:  Michel Girard
  • rok wprowadzenia: 2006
  • moja klasyfikacja: szkoda pieniędzy
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 1
  • trwałość: 3
  • flakon: 4
11:46, fqjcior
Link Komentarze (1) »
Drewniak :-)
 
Bardzo sympatyczny, prawdziwie drzewno-iglasty zapach, który wprawia mnie w dobry nastrój. Jeden z naprawdę niewielu zapachów, w których tak łatwo zidentyfikować główne nuty: najpierw starte igliwie jałowca (bardzo pięknie), po jakichś 10 minutach pojawia się subtelne kadzidło (równie pięknie), by po ok. 2 godzinach przejśc w cedrową mieszankę, która pozostaje już do końca (bardzo pięknie). A koniec jest dość odległy, bo Tumulte to dość trwały zapach (do 8 godz.). Uwielbiam, gdy zapach rozwija się i ten jest własnie taki. Jest on jednocześnie przez cały czas subtelny (nie rozchodzi się po całym pomieszczeniu, ale pozostaje raczej przy skórze). Nie ma szans by zmęczył "nosiciela" lub otoczenie. Ogólnie Tumulte to bardzo miłe zaskoczenie dla mnie. Zapach uniwersalny pod względem pory dnia, roku i okazji do użycia. Podejrzewam, że latem przy upalnej pogodzie nabiera innego wymiaru niż w słotne, chłodne dni. Sprawdzę to na pewno.
 
  • typ zapachu:  drzewno-przyprawowy
  • nuty głowy: śliwka, jagody jałowca, bay leaf
  • nuty serca: pelargonia, fiołek, geranium
  • nuty bazy: bylica, cedr, kadzidło, drewno sandałowe, paczula
  • twórca:  Nathalie Gracia-Cetto
  • rok wprowadzenia: 2005
  • moja klasyfikacja: jedyny w swoim rodzaju, uniwersalny, komfortowy, iglasto-drewniany, kompozycji nie powstydziłby się żaden "niszowiec"
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 5
  • flakon: 5
10:51, fqjcior
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009

Wyrafinowana ciepła przyprawowa męskość w butelce

Wokół tego zapachu krążą jakieś niestworzone historie o jego rzekomym zniewalającym wpływie na płeć piekną, o feromonach i w ogóle - jaki to on nie jest niesamowity.
Hmmm..... Póki co nie mam na to dowodów ;-) Za to mam szczerze mówiąc problem. Nie mogę powiedzieć, że ENVY jest kiepski, zły czy też paskudny. Nie jest taki. Nie mogę też powiedzieć, że jest powalający, bo taki również nie jest. Co najgorsze - nie mogę też nazwać go przeciętnym. I chyba to własnie powoduje, że tak trudno mi go jednoznacznie ocenić. Noszę go na codzień do pracy. Aplikuję go sporo, bo mam wrażenie, że jest mało intensywny. Trwałość jest przyzwoita (tak oceniam trwałość jeśli czuję zapach w pracy przez te 8-9h). Envy jest subtelny i bardzo męski, ciepły, mile pulsujący, piżmowo-ambrowy, pozostający raczej przy skórze, aniżeli wypełniający otoczenie. Łatwo się go nosi. Nie posiada żadnych drażniących nut, żadnych krzykliwych cytrusów czy nut morskich. Lubię go, choć przyznam, że spodziewałem się czegoś innego. Zaskoczył mnie skromnością i prostotą, mimo to jednak wyczuwam w nim klasę. Jest coś w tym zapachu, co przyciąga. Najbardziej zaskoczył mnie tym, że bardzo powoli, wręcz leniwie, rozwija się w czasie po aplikacji. Z czasem odsłania nam swoją pikantną, przyprawową naturę. Na koniec dnia jest czymś zupełnie innym, niż był na początku. Szacunek dla twórcy za tak żywą kompozycję! Flakonik sympatyczny, dość oryginalna zatyczka. Kolor specyfiku nie do końca współgra mi z zapachem, choć gdybym miał zaproponować inny, miałbym kłopot... . Czy Envy wart jest tych legend, które wokół niego krążą, czy na nie zasłużył? Chyba jednak......tak.

 

  • typ zapachu: orientalno-drzewno-przyprawowy
  • nuty głowy: mandarynka, kolendra, pieprz, drewno różane, imbir, lawenda
  • nuty serca: bukiet kwiatów: róża, jaśmin
  • nuty bazy: goździk, drewno sandałowe, drewno cedrowe
  • twórca: Jean Guichard
  • rok wprowadzenia: 1998
  • moja klasyfikacja: słodko-pikantny, na wieczór, na jesień-zimę, superelegancki i dyskretny 
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 5
  • flakon: 4
19:52, fqjcior
Link Komentarze (4) »

Modernistyczna wizja wody kolońskiej, która nie jest wodą kolońską... 

Nie jestem zwolennikiem większości nowoczesnych zapachów świeżych, wszystkie one wydają mi się podobnie płytkie, często duszące, nijakie. Jednak gdy nadchodzi lato chciałoby się mieć pod ręką zapach lekki, odświeżający, a jednoczesnie niebanalny. I Cologne takie właśnie jest. Oprate na tradycyjnych kolońskich wodach (cytrusowych) jest jednak ich nowoczesnym wcieleniem i jednocześnie wodą....toaletową. Bardzo lubię mydlano-detergentowy akcent w Cologne - coś jak zapach prania schnącego na letnim wietrze. Świetna pozycja, jak zwykle w przypadku T. Muglera intrygująca, niebanalna i wykraczająca poza obecne czasy. POLECAM mocno także Paniom, bo to faktycznie unisex!

 typ zapachu:  cytrusowo-aromatyczny

  •  nuty: bergamotka, neroli (kwiat gorzkiej pomarańczy), petit grain (liść gorzkiej pomarańczy), owoc pomarańczy, "S", białe piżmo
  • twórca:Alberto Morillas
  • rok wprowadzenia: 2001
  • moja klasyfikacja: świeży, lekki, na wiosnę-lato, raczej nie wieczorowy, "czysty"
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 4
  • flakon: 4
19:49, fqjcior
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5