Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stworzone przez niego w 1976 roku na zamówienie Huberta D'Ornano, założyciela SISLEY (to także rok rozpoczęcia działalności firmy), to dowód na to, że już na początku perfumiarskiej kariery Ellena doskonale czuł się w tematach zielonych, lekkich, rześkich, harmonijnych i uniseksowych.  "Wiejska Woda" (bo tyle dokładnie oznacza nazwa :) niczym specjalnym - jeśli chodzi o estetykę - nie różni się od - dajmy na to - współczesnych hermesowych ogródków czy herbacianego BVLGARI. EAU ma nieco oldskulowy klimat w tym sensie, że nie ma w nim nowoczesnych, opatentowanych syntetycznych molekuł, które Ellena zamieszcza w swych najnowszych dziełach. Przez to EAU pachnie nad wyraz naturalnie, co jest moim zdaniem jego niewątpliwą zaletą. Z drugiej strony zaś nie szokuje wyrazistością, jak choćby UN JARDIN SUR LE NIL. Mimo to EAU jest dziełem ze wszech miar aktualnym i absolutnie nie "staromodnym".

Świeże, zielone tchnienie cytrusów i galbanum otwierające kompozycję dość szybko odsłania nam uroczą zieloną mieszankę liści pomidora oraz bazylii. Robi się sielsko i wiejsko zarazem, a nawet.... ogródkowo. Pięknie. Następnie zapach przechodzi dość subtelną, ale wyraźną przemianę na skórze. Wpierw odsłania swe delikatne kwiatowe oblicze, by na finiszu wyewoluować w klasyczną, piękną mieszankę wetiweru, paczuli, mchu dębowego i białego piżma, która mimo tradycyjnych komponentów pachnie bardzo specyficznie i oryginalnie i po kilku godzinach od aplikacji perfum jest wciąż wyczuwalna dla nosiciela. Wciąż świeżo, ale już nie tylko zielono, ale i słodkawo- piżmowo. Mimo tej ewolucji EAU podtrzymuje swój zielony, świeży charakter właściwie przez cały czas.

Choć w opisie fazy serca mamy jaśmin, to nie pojawia się on jako wyrazista, osobna nuta. To samo dzieje się z konwalią i geranium, które należy tu potraktować jako klasyczny składnik pogłębiający akordy kwiatowe. Traktuję więc ten opis jako umowny, bo mamy tu raczej do czynienia z lekkim, świeżym akordem kwiatowym, będącym wypadkową poszczególnych składników, bez akcentowania któregokolwiek z nich. Akord ten jest mistrzowsko zbalansowany i po prostu piękny.

EAU DE CAMPAGNE to bez dwóch zdań urocza kompozycja. Jest dość delikatna, przyzwoicie trwała (8 h). Ma na mnie orzeźwiający i energizujący wpływ. Na dworze dziś upał i muszę przyznać, że "wiejska woda" wspaniale spisuje się podczas takiej aury. Atomizerek można traktować z dużą dozą swobody bez obawy o przedawkowanie. Zagwarantuje to, że będzie można się cieszyć zieloną wonią EAU DE CAMPAGNE przez dłuższy czas. Tak - to jedna z najpiękniejszych zielonych kompozycji jakie znam. Jak widać ten typ zapachów Ellena opanował w stopniu mistrzowskim już wiele lat temu. Od tego czasu zresztą regularnie to potwierdza.



nuty górne: bergamotka, cytryna, galbanum, bazylia,

nuty środkowe: liście pomidora, śliwka, jaśmin, konwalia, geranium

nuty dolne: białe piżmo, paczula, wetiwer, mech dębowy,

twórca: Jean-Claude Ellena

rok wprowadzenia: 1976

moja klasyfikacja: świeży, zielony, uniwersalny, idealny na upalne lato, uniseks

ocena w skali 1-6:

kompozycja: 5

trwałość: 4

flakon: 3

wtorek, 29 czerwca 2010, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • INFO IV - naturalne składniki perfum (2)

    Oto kolejna dawka wspaniałych olfaktorycznych wrażeń z obcowania z naturalnymi składnikami perfum. olejek z galbanum (nuta dolna) – zaskakująco ostry, zi

  • ETRO - BARWNE OLFAKTORIE 2

    Szaro-żółte MESSE DE MINUIT (franc. pasterka ) jest jednym z najpopularniejszych zapachów z portfolio ETRO. Ma on status "kultowego". Jest to swego rodzaju zap