Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

ETRO - BARWNE OLFAKTORIE 2

Szaro-żółte MESSE DE MINUIT (franc. pasterka) jest jednym z najpopularniejszych zapachów z portfolio ETRO. Ma on status "kultowego". Jest to swego rodzaju zapachowa "zagwostka". Określany zapachem kadzidlanym, w istocie nim jest. Jeśli jednak ktoś spodziewa się po nim klasycznego potraktowania tematu kadzidlanego (o ile takie istnieje, ale odnoszę się tu do takich wzorcowych kadzideł jak seria CdG, kadzidło Tauera czy Normy Kamali), to po zawąchaniu MESSE zostanie (nie)mile zaskoczony (w zależności od gustu).

Dla mnie ten zapach "pachnie szaro-żółto". Tak szaro-żółto, jak szaro-żółtą barwę mogłaby mieć mieszanka, którą widzę przed oczami zawsze, gdy wącham MESSE: flakon, do którego prawą ręką (ciągle mieszając ;-) wrzucam bryłki żywic, kadzideł i miodowej ambry, a lewą zalewam je klasycznym cytrusowo-drzewnym akordem szyprowym (trio bergamotki, labdanum i mchu dębowego). Efekt jest magnetyzujący. Otwiera się słodko-cytrusowo-żywicznie, by w miarę upływu czasu nabrać kadzidlanego charakteru. Mimo, że w opisie nut nie wymieniono olibanum, ja wyczuwam je w przystępnej, subtelnej formie w akordzie serca. Zapach trwa na skórze dobrych kilka godzin, ma "cywilizowaną" moc i jest ogólnie bardzo sympatyczny. Taki kadzidlak w wersji pop, ale bez tandety.

Biorąc pod uwagę nazwę, MESSE pięknie łączy pasterkowe skajrzenia - kościelne kadzidła i czekające w domu świąteczne cytrusy...

nuty głowy: bergamotka, mandarynka, galbanum,

nuty serca: mirra, cynamon

nuty bazy: paczula, wanilia, ambra, piżmo, miód

Słomkowy VETIVER – podobnie jak w przypadku PATCHOULY to kompozycja z tytułowym bohaterem w roli głównej. Zbliżona to VETTIVERU CdG, z tym że wetiwer jest tu mniej kwaśny i mniej słony, a bardziej czysty, ostrzejszy, stricte wetiwerowy, choć nie aż tak hardcore'owy jak ten w wykonaniu Villoresiego. Szczerze

mówiąc ETRO to jeden z naładniejszych "czystych" wetiwerów, jakie znam. Bardzo przystępny. Olejek z korzenia haitańskiej trawy gra tu pierwsze skrzypce. Pozostałe składniki grają zaś "partie podkładowe", nie wychodząc jednak na pierwszy plan, nie grając solo. Nie ma tu wielkiej filozofii, nie ma też potrzeby dorabiania ideologii. VETIVER to wetiwer. Tylko tyle i jednocześnie aż tyle, szczególnie, że to jeden z moich absolutnie ulubionych perfumiarskich składników. Kompozycja jest dość trwała (kilka godzin) i średnio mocna. Oba parametry są tu "ucywilizowane", przez co zapach jest przyjemny, akceptowalny także dla nie wyrobionego nosa. To zbalansowanie jest cechą charakterystyczną perfum ETRO. Kolorowo i przyjaźnie. VETIVER to wspaniała i niebanalna propozycja na lato dla mężczyzn ceniących oryginalność i naturalność.

nuty głowy: bylica, szałwia

nuty serca: tabaka

nuty bazy: wetiwer, cedr

czwartek, 17 czerwca 2010, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw