Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

ZARA VETIVER AGUA DE COLONIA/ CDG COLOGNE: VETTIVERU

Od 1959 roku, kiedy to Jean-Paul Guerlain przedstawił światu męską wodę toaletową VETIVER, ten magiczny perfumeryjny składnik, otrzymywany z korzeni haitańskiej trawy, rozgościł się w perfumerii na dobre i choć w latach 80-tych XX w. troszkę o nim zapomniano, zepchnięto go na dalszy plan, to ostatnimi czasy, za sprawą głównie niszowych twórców, wetiwer wraca do łask, nawet jako główny temat kompozycji.  Ale i rynek perfum designerskich ma się w tej dziedzinie czym pochwalić. Przykładem choćby KENZO AIR czy najnowsze dziecko utalentowanej Danieli Andrier INFUSION D’VETIVER Prady. Sporą furrorę wśród entuzjastów perfum robi też kwaśno-wetiwerowy ENCRE NOIRE Lalique (nazwany tak chyba zresztą dla zmyłki).

W poprzednim - historycznym - wpisie wspomniałem, że formuła klasycznej wody kolońskiej ulega ostatnio poszerzeniu. We współczesnych kolońskich pojawia się właśnie wetiwer, nierzadko również jako ich temat. Przykładem jest designerska Zara AGUA DE COLONIA, czy niszowe Comme des Garcons Series 4: Cologne VETTIVERU.

CdG Comme des Garcons Cologne Series 4:  VETTIVERU

Mogę śmiało stwierdzić, że VETTIVERU CdG to bardzo komfortowa i sympatyczna kompozycja, przy tym jedna z najbardziej udanych znanych mi interpretacji wetiwerowej nuty. Wetiwer jest tu ewidentną dominantą (co nie zawsze się zdarza w perfumach z nazwą haitańskiej trawy w tytule), jednak otacza go kilka innych istotnych składników. Otwarcie przyprawione jest delikatnie cytrusami i praktycznie od razu czujemy lekko kwaskowaty wetiwer, troszkę przypominający ten z ENCRE NOIRE Lalique’a czy KENZOAiR (tam w towarzystwie anyżu). Wetiwer jest tu obecny od samego początku do końca. Pozostałe składniki tworzą prawie niewyczuwalne, ale solidne „rusztowanie” dla głównego składnika. Efekt to bardzo lekka, nieco słonawa i kwaśnawa, bezsprzecznie orzeźwiająca kompozycja, która idealnie wpasuje się w ciepłą, wiosenną i letnią pogodę. VETTIVERU jest kompozycją finezyjną, lekką, szlachetną, piękną w swej prostocie, naturalną w odbiorze. Jest - jak na niszowca - bardzo przystępna. To co ją wyróżnia, to wybitne zbalansowanie nut, bez popadania w przesadę (vide ENCRE NOIRE). Tak - to bezsprzecznie jeden z najbardziej uroczych wetiwerów, jakie znam.

Nuty: biały pieprz, piżmo, jaśmin, goździk, wetiwer, kwiat gorzkiej pomarańczy, cedr, bergamotka, kardamon



 

Zara VETIVER AGUA DE COLONIA

Zapach "ze stajni" Antonia Puiga. Prosty kartonik zawiera dość lakoniczne (ale dobre i to)  informacje nt. obecnych w tej kompozycji nut: grejpfruta, kwiatu pomarańczy i – oczywiście - wetiweru. Jednak propozycja Zary to – mówiąc oględnie - dość swobodne potraktowanie tematu, bo wetiweru jako takiego jest tu mało. Nie wątpię, że został użyty, jednak nie wysuwa się on na pierwszy plan przez długi czas. Zapach ma od samego początku rzeczywiście klasycznie koloński charakter – grejpfrut, którego naturalną cierpką kwaśność złagodzono kwiatowym, klasycznym kolońskim akordem neroli, grają w zgrabnym duecie pierwsze skrzypce przez większość czasu, nadając ten charakterystyczny oldskulowy sznyt. Przez to Zara pachnie jak na poły nowoczesna interpretacja klasycznej kolońskiej. Tytułowy wetiwer stanowi na tym etapie tło, by w finale przejść do kontry i zwieńczyć dzieło wonią lekko gorzką, lekko cierpką. Wetiwer Zary różni się znacząco od ujęcia Comme des Garcons. Daleki jest również od niszowej, botanicznej i surowej wetiwerowej konwencji obecnej w dziełach takich marek jak Etro czy Lorenzo Villoresi, jak i od wetiwerowego wzorca Jean-Paula Guerlaina. Bliższe jest za to takim zapachom jak Creed ORIGINAL VETIVER czy COLOGNE Thierry Muglera.

Na uwagę zasługuje niezwykle prosty i gustowny, prostopadłościenny, „ekskluzywnie chanelowski” flakon (charakterystyczny dla całej trójcy wód kolońskich Zara), z ascetyczną, zielonkawą etykietą, nawiązującą do ładnej, zielonej barwy cieczy (choć innej niż ta widoczna na fotografii - w rzeczywistości jest mniej "zgniła", bardziej klasycznie "trawiasta"). Warto dodać, że stosunek ceny do jakości jest w przypadku kolońskiej Zara bardzo korzystny. 20 EUR za 200 ml flakon (!) będzie zgoła bardziej udaną inwestycją niż ADIDAS czy inny STR8.

 

akord głowy: grejpfrut

akord serca: neroli

akord bazy: wetiwer


 

Trwałość obu wód jest zbliżona. Są dobrze wyczuwalne przez 3-5 godzin, ale trwają na skórze znacznie dłużej, bo nawet ponad 8 godzin. Nie można więc narzekać - w końcu to kolońskie.

sobota, 08 maja 2010, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
2010/05/08 18:35:46
niestety kolekcję wszystkich 3 wód kolońskich Zary wycofali z salonów we Wrocławiu,nie wiem czy w innym miastach też...a szkoda,pod koniec flakon 200 ml kosztował 59 zł.Dodatkowy atut przemawiający za Zara Vetiver był taki,że prawie nikt tej wody nie znał/nie używał;-)
-
Gość: nowy48, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/12 20:14:01
a dlaczego pan panie kolego już na wizazu się nie udziela. Pozdrawiam:)
-
fqjcior
2010/05/13 14:16:24
Wizaż był początkiem mojej przygody z recenzowaniem perfum. Postanowiłem przenieść swoją aktywność na własnego bloga. Tyle. :-)