Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

Maurer & Wirtz TABAC ORIGINAL EDT

Wyobraźmy sobie małą osiedlową drogerię w małym mieście. Półka z perfumami. Obok wszędobylskich podróbek (a raczej "udawaczy", które poprzez dziwne, jakby znajome nazwy puszczają do nas oko - choćby "Feel Good" zamiast "Good Life", czy .......Bravo Burano zamiast "Bruno Banani", proponując nam tanią protezę luksusu) w takiej drogerii możemy jeszcze w porywach znaleźć niektóre propozycje Adidasa  (śmierdzące wszystkie niemal bez wyjątku) bądź inne cuchnące Lamborghini. Czasem trafimy na ostatni flakon Old Spice'a po goleniu, ale to już rzadkość. Ogólnie - tragedia. Czy wchodząc w dzisiejszych czasach do takiej zwykłej osiedlowej drogerii, możemy w niej napotkać jakiekolwiek pachnidło godne uwagi? Czy to, że zapachy w niej dostępne są z natury rzeczy tanie, oznacza że są też bez reszty kiepskie? Otóż niekoniecznie. Zdarza się bowiem, że ten czy inny właściciel (częściej właścicielka) "chemicznego" biznesu zaryzykuje i zakupi w hurcie ze 2 (!) białe flakony z brązową zatyczką. TABAC..... "Ale czy znajda się na to chętni?" - martwi się Szefowa, a z nią zagubiona sprzedawczyni. Cóż - własny biznes to zawsze ryzyko :-) Sądzę, że gdyby sprzedawczyni poszukała najbardziej podstawowych informacji na temat TABAC, zrozumiałaby, że z jego zbyciem nie będzie miała większego kłopotu. O ile pojmie, do kogo TABAC jest adresowany i odpowiednio go delikwentowi zaprezentuje. Przede wszystkim zaś pozwoli powąchać! (co nie jest takie oczywiste...). Bowiem prócz tego, że TABAC niemieckiej firmy Maurer&Wirtz to legenda męskiej perfumerii, to również zapach ze wszech miar godny polecenia, szczególnie mężczyznom dojrzałym, gustującym w tradycyjnych, "staromodnych" męskich nutach. TABAC przewyższa swą jakością i kompozycją chyba niemal wszystkie męskie zapachy dostępne w drogeriach na tym poziomie cenowym. No i rozgościł się w nich na dobre. Jego formuła ujrzała światło dzienne w 1938 roku. Jako TABAC ORIGINAL jest obecny na rynku od 1952 roku. W tym roku skończy więc bagatela........ 58 lat! Winszuję! Trzyma się równie dobrze (a nawet lepiej, bo dłużej) jak inny perfumowy dżentelmen Old Spice. Na marginesie warto dodać, że firma Maurer&Wirtz powstała w 1845 roku z inicjatywy Michaela Maurera i Andreasa Wirtza. Była znanym i cenionym w Niemczech, atakże innych krajach Europy, producentem mydła, detergentów i kosmetyków. Z biegiem lat poszerzała swój asortyment, choćby o mydła do golenia czy właśnie wody toaletowe.

Przyznać muszę, że olfaktorycznie TABAC nie zestarzał się zbytnio, jeżeli w ogóle. To klasyczny aromatyczny fougere z dominującą nutą....tabaki (a jakże!). Kto kiedykolwiek miał bliższy kontakt z suszonym tytoniem, szczególnie takim do "niuchania", zna ten aromat "z bliska". Ta ultramęska kompozycja rozpoczyna się dość ostrą mieszanką absolutnie klasycznych nut cytrusowych neroli i petit grain oraz lawendy, by z czasem przeistoczyć się w sympatycznie "mydlany", tabakowy finisz. Choć oficjalnie wśród nut nie wymienionono tabaki/ tytoniu, to jednak akord tytoniowy jest tu ewidentny. Im dłużej, tym bardziej tabakowo TABAC pachnie. Daje poczucie klasycznej, oldskulowej męskiej czystości i świeżości. Jest również klasycznie po francusku skonstrowany z wyraźnych trzech akordów. Zachwyca charakterem, mocą i solidną trwałością. Nie dajmy się zwieść niskiej cenie! W tym niepozornym starodawnym flakonie z białego szkła kryje się naprawdę świetna zapachowa propozycja dla eleganckiego dżentelmena po 50-ce. Jednak każdy perfumowy entuzjasta - bez względu na wiek - powinien przynajmniej zapoznać się z tą kompozycją, bo to lektura obowiązkowa i - dodam - wcale nie nudna! :-). Wprost przeciwnie. Choć z pewnością trzeba do niej dojrzeć. Z okazji 58. urodzin życzę TABACowi stu lat! A co tam stu?! Dwustu!

Nuty głowy: czarny pieprz, liście gorzkiej pomarańczy, cytryna, bergamotka, neroli (kwiat gorzkiej pomarańczy)

Nuty serca: lawenda, rumianek, geranium, drewno dębowe

Nuty bazy: goździk, drewno sandałowe, wetiwer, piżmo, ambra

twórca: Arturo Jordi-Pey

rok wprowadzenia: 1952 (formuła z 1938 roku)

moja klasyfikacja: klasycznie męski, charakterystyczny, elegancki, dla dojrzałego mężczyzny, uniwersalny

moja ocena w skali 1-6:

kompozycja: 5 (niesamowita ponadczasowość)

trwałość: 5

flakon: 4 

środa, 03 lutego 2010, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
2010/02/03 15:37:42
Wielkie dzięki za ten wpis,długo czekałem na takowy;-)Fajnie,że w swoim blogu nie ograniczasz się tylko do niszowców po tysiaka za flakon.Masz świetny gust i potrafisz znaleźć czy przypomnieć takie tak a jakże dobre kompozycje.
-
fqjcior
2010/02/03 17:25:35
Nisza może być złudna. Nisza może być nabijaniem w butelkę (np. moim zdaniem Nasomatto). Wreszcie nisza może wcale nie być niszą. Zresztą dyskusje o tym, co jest a co nie jest niszą pozostawiam tym, którzy je lubią. Ja wiem jedno - nie trzeba wydawać "tysiaka" za flakon, żeby intrygująco pachnieć, żeby znaleźć niezwykłe perfumy. Bardzo często wystarczy 10% tej wartości. W tej chwili jest wiele dostępnych cenowo wybitnych zapachów, często zapomnianych, bo "moda" na nie minęła. Niedocenianie ich i skupianie się wyłącznie na "niszy" byłoby oznaką mojego snobizmu. A ja nie jestem snobem, tylko entuzjastą perfum. Pozdrawiam!
-
Gość: domurst, *.ssp.dialog.net.pl
2010/02/03 19:57:30
Mi też podoba się , że zamieszczasz recenzje także z tej najniższej półki cenowej. Z równie tanich, ale podobnie ponadczasowych i świetnych zapachów (jak Tabac, który dla mnie osobiście jest zbyt "oldschoolowy") polecam marki o hiszpańskim rodowodzie - Antonio Puig i jego Quorum (w różnych wariacjach - 100ml spokojnie do 50zł), Jovan (czy na pewno hiszpański?) ze słabszym Musk i, choć nazwa nieco odstrasza, niezłym Sex Appeal (flaszki ok. 90ml do 40zł) i Salvador Dali (chyba brak zapachu, którego koszt przekraczałby 100zł).

Ceny oczywiście z perfumerii internetowych.
-
Gość: aleksander, *.oswiecim.vectranet.pl
2010/02/09 15:43:48
Quorum również zawiera tytoń,
(Przez co, niestety, niektórym morze kojarzyć się
z polskimi wodami z okresu PRL) oraz gorzką nutę,
jakby rozgryzanych pestek z grejfruta.
Nad rzekami często rosną łopiany (podobne do rabarbaru).
Quorum posiada właśnie ten cierpko - zielony aromat, który wydobywa się z tych roślin.
-
fqjcior
2010/02/09 19:02:33
Zapach łopianu? To może być intrygujące.... W tej chwili testuję prawdziwy rarytas - YATAGAN Caron, w którym nutą przewodnią jest ewidentnie zapach selera. Powaga!
-
Gość: aleksander, *.oswiecim.vectranet.pl
2010/02/09 19:32:54
Czy istnieje możliwość konfiguracji bloga, żeby nie wyświetlał dodatkowych informacji w stylu "093105045125.oswiecim.vectranet.pl"?

Mieszkam nad rzeką. Rośnie tu mnóstwo łopianu.
Zawsze po psiknięciu Quorum, czuję się podobnie jak byłem mały
i chasałem wród tych roślin.
Mają cierpko - gorzki zapach. Trochę podobny do rabarbaru, ale dodatkowo
ziemisty odcień, w stylu paczuli.
-
fqjcior
2010/02/17 08:55:09
Chętnie zmieniłbym ustawienia tak, by przestały się wyświetlać adresy IP, jednak przyznam, że nie wiem jak to zrobić i czy w ogóle jest to możliwe.... Będę próbował.
-
fqjcior
2010/02/17 09:01:08
Chyba najprosztym sposobem na uniknięcie wyświtlania tych informacji będzie założenie konta na blox.pl. Zauważyłem, że w przypadki komentujących mających konto na blox.pl, przy komentarzach wyświetla sie tylko ich login.