Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

Frapin L Humaniste EDP

Frapin to francuski producent wysokoprocentowych alkoholi, który swe niebagatelne - idące w setki lat - doświadczenie w produkcji koniaków od kilku lat stosuje w produkcji perfum.  Zarówno podczas wytwarzania alkoholi, jak i perfum Frapin główny nacisk kładzie na trzy aspekty. Pierwszy to pochodzenie składników, a co z tym związane, miejsce, a dokładnie gleba, na której rośliny służące do produkcji składników rosną. Niebagatelne znaczenie ma też rzecz jasna odpowiedni klimat. Stąd Frapin celuje w surowcach, które wytwarzane są z roślin rosnących w Prowansji. Ta słynie w całym świecie z upraw roślin dla przemysłu perfumeryjnego. To na jej terenie znajduje się europejska stolica sztuki perfumeryjnej - miasteczko Grasse. Druga kwestia to technologia. Sztuka destylacji doprowadzona przez stulecia do perfekcji. Wreszcie komponowanie - sztuka dobierania rodzaju i proporcji składników tak, by stworzyć dzieło sztuki. Frapin przyznaje, że tworzy perfumy wg tradycyjnej francuskiej sztuki perfumeryjnej, z użyciem najlepszych składników i wypracowanych technologii, przy użyciu dość tradycyjnego sprzętu. Nie ma tu mowy o super wydajnych przemysłowych liniach dozujących i mieszających. Zostawmy je wielkim producentom. My tu przecież o sztuce, a nie o przemyśle rozprawiamy! Tu chodzi o najwyższą jakość i prawdziwą ekskluzywność, osiąganą przez tradycyjne technologie.  

Mający w swym portfolio zaledwie sześć kompozycji Frapin Francois Rebelaissłynie z bardzo złożonych i  wyrafinowanych perfum.  Jak to zwykle bywa w przypadku niszy, nie kwalifikuje perfum jako męskie czy damskie. Jednak dla odmiany ostatnia jego propozycja adresowana jest wprost do mężczyzn jako męska woda perfumowana. L’Humaniste ma reprezentować tradycyjne humanistyczne wartości: tolerancję, niezależność, wolność, jakość i równość, które górują ponad wulgarną konsumpcją. Postacią inspirującą ten zapach jest Francois Rebelais, znany szesnastowieczny francuski pisarz – humanista (autor „Pantagruel, Gargantua”), na rodzinne powiązania z którym powołuje się Frapin.

Muszę przyznać, że testy L'Humaniste dały mi ogromną satysfakcję i frajdę. To naprawdę prześliczna, półtransparentna, aromatyczna, lekko przyprawowa, lekko owocowa i lekko wytrawna kompozycja, wyróżniająca się niesamowitą równowagą, spokojem, ciepłem i delikatną męskością. Na tyle delikatną, że zapach z powodzeniem może nosić kobieta. Charakterystyczna jest tu nuta przewodnia, która obecna jest właściwie przez cały czas trwania zapachu. To nuta białego, półsłodkiego wina, a raczej czegoś pomiędzy winem a winoroślą. Przy czym z początku orzeźwiona przez cytrusy, a na finiszu wzbogacona o ciepłą wanilię. Jednak winorośl to nuta trwająca i dominująca. Ona nadaje L'Humaniste lekko owocowy charakter. Przyznam, że humanistyczna otoczka tych perfum bardzo mi odpowiada i naprawdę do nich pasuje. Nie wyczuwam tu żadnych trudnych czy wymagających w odbiorze składników, żadnych dziwnych czy „lewych” nut. Istnieje piękna harmonia. Wyczuwam pełną humanistyczną zgodę na kształt świata, jego charakter, akceptację życia i przeznaczenia, cokolwiek to słowo oznacza. Doprawdy urokliwa i .... w sumie prosta to kompozycja.  W odróżnieniu od choćby Terre De Sarment tego samego producenta, L’Humaniste ma zdecydowanie głównonurtowy charakter. Perfumowi niszowi puryści już grzmią, że Frapin obniżył loty, że jego najnowsza propozycja daleka jest ot wysublimowanych i wymagających 1270 czy Caravelle Epicee. Może i tak. Mi to jednak zupełnie nie przeszkadza. L’Humaniste jest jak doskonale skomponowane brandy o zrównoważonym i komfortowym smaku, który nie zawiera śladu pestkowej goryczy czy beczkowego posmaku. Jest „okrągły” i przez to łatwy w odbiorze, co nie znaczy, że kiepski. Zaryzykuję stwierdzenie, że to perfumy, które spodobają się każdemu mężczyźnie, który świadomie używa zapachu (inaczej mówiąc nie oblewa się machinalnie po codziennym porannym goleniu kosmetykiem, który dostał „na gwiazdkę”... choć zawsze to lepsze, niż poleganie na własnym, osobniczym, samczym zapachu :). L’Humaniste ma niebywałą klasę. Tak. Flakon Humanisty to coś, co widziałbym bardzo chętnie w swojej pachnącej kolekcji. Cóż. Pomarzyć dobra rzecz...

nuty głowy: kardamon, bergamotka, cytryna, pieprz, czerwony pieprz

nuty serca: gałka muszkatałowa, tymianek, jagody jałowca, piwonia

nuty bazy: dżin, mech, bób tonka

twórca: Sidonie Lancesseur

rok wprowadzenia: 2009

moja klasyfikacja: delikatny, uniwersalny, duża klasa, bez eksperymentów, mam nieodparte wrażenie że swój cały wdzięk zaprezentuje letnią porą

moja ocena w skali 1-6:

kompozycja: 4

trwałość: 4

flakon: 4

sobota, 09 stycznia 2010, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw