Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

SALVADOR DALI POUR HOMME EDT. Męskość bez kompromisów.

Salvador Dali - artysta, malarz, osobowość nietuzinkowa, niezwykła, ekscentryczna i kontrowersyjna. Surrealista. Wizjoner. Znany przede wszystkim z jego niezwykłych dzieł malarskich i graficznych. Ale Dali miał daleko szersze artystyczne horyzonty. Tworzył także rzeźby, meble, kostiumy teatralne i filmowe, współtworzył także surrealistyczne filmy. Bardzo rzadko jednak wspomina się o jego pasji perfumiarskiej, którą "zaraziła" go jego żona Gala, posiadaczka setek flakonów perfum. "Afrodyta Knidyjska" Sam Dali twierdził, że: "Z wszystkich pięciu zmysłów węch jest tym, który najlepiej przekazuje znaczenie nieśmiertelności", cokolwiek to oznaczało.... Za życia artysty powstały dwie kompozycje pod jego marką: damski Salvador Dali oraz Salvador Dali Pour Homme. Mistrz zmarł w 1989 roku, ale linia perfumiarska Dali jest kontynuowana do dziś. Powstały w 1987 roku zapach Salvador Dali Pour Homme jest olfaktorycznym wyrazem obrazu "Afrodyta Knidyjska", który Mistrz ukończył w 1981 roku. Niezwykły flakon - dzieło sztuki zaprojektowane przez samego Daliego - nawiązuje do motywu ust zawartego na obrazie. Sam zapach opisywany jest na stronie Mistrza jako autentycznie męski, o mocnym charakterze. Dodać wypada, że autorem kompozycji jest sam Thierry Vasseur (Wasser), wówczas młodziutki, dobrze zapowiadający się perfumiarz Givaudana. Dziś perfumiarska gwiazda, a od - zdaje się - około roku nadworny i naczelny nos perfumeryjnego domu Guerlain.

Wokół tej kompozycji narosła legenda zapachu nieludzkiego, wampirzego. Dali PH określany bywa przez amatorów perfum jako zapach czarnych kwiatów, a nawet krwista woń wampirzego oddechu. Zionie on buntem przeciw żywym i miłością do śmierci. Pachnie trupio-kwiatowo. Tak. Dali PH to rzecz dla Mrocznych. Dla Gotów :-) 

Tyle "otoczka". Zresztą chwilami całkiem adekwatna. A jak pachną i rozwijają się te perfumy, gdy zdejmiemy z nich to mroczne odium? Dali PH to w swym charakterze perfumy typowo francuskie. Mocne, przebogate, uzbrojone w klasyczne kwiatowe składniki, powoli ale wyraźnie ewoluujące na skórze. Czuć francuski sznyt Thierry Wassera. Tu nie ma miejsca na kompromisy. Zaczynają się mieszanką szałwiowo-anyżowo-cytrusową. W miarę upływu czasu znać o sobie coraz mocniej daje niecodzienna mieszanka aromatów kwiatowych: konwalii, jaśminu i geranium. Ten akord serca ma swą specyfikę, ze względu na niezamierzoną chyba, dość intensywną nutę organiczną, którą ja określiłbym jako fekalną, inni zaś pewnie tu właśnie upatrują tej odrażającej, lekko żelazowej woni krwi, tudzież oddechu Drakuli krótko po spożytej kolacji:-) Fakt - ten akord nie każdemu będzie się podobał i może nawet stanowić o odrzuceniu Dali PH jako całości. Jednak - w przeciwieństwie do wampirów - nie trwa on wiecznie i w końcu - po ok. 3 godzinach - ustępuje miejsca znacznie mniej kontrowersyjnemu akordowi bazy, w której delikatne już kwiatowe echa znane z akordu serca pobrzmiewają na tle ciepłej waniliowo-sandałowo-ambrowej osnowy. Finał zachowuje charakter całej kompozycji, ale jest przyjazny, przyjemny. Moc zapachu i jego trwałość - jak przystało na dziecko lat 80-tych ubiegłego wieku - powalają. Dozować należy niezwykle ostrożnie, a zapach i tak utrzyma się przez dłuuuuugie godziny. W mojej ocenie Dali Pour Homme jest starszym kuzynem "ZINO" DAVIDOFFA. Niezwykłe podobieństwo tych kompozycji daje sporo do myślenia. Czy to przypadek, czy może ktoś skorzystał z już istniejącej receptury, nieco ją zmodyfikował i stworzył ZINO? Chronologicznie DALI był pierwszy (obie premiery dzieli rok!), ale.... Nigdy nie wiadomo. Dajmy więc spokój teoriom spiskowym. Gdyby ogólnie porównać obie kompozycje, to uderza wręcz identyczność zastosowanych składników, nieprawdopodobne wręcz podobieństwo akordów i nut. No i nie da się ukryć, że obie kompozycje pachną łudząco podobnie. Z pewnymi różnicami rzecz jasna. Daliemu brakuje elegancji, szarmu i gracji młodszego kuzyna. Jest bardziej bezkompromisowy i mniej ugrzeczniony, mniej wyrobiony. A jednak magnetyzujący i niezwykły. No i z gotową, dorobioną mroczną otoczką :-) Warto sięgnąć po oba, by wyrobić sobie osobiste zdanie i wybrać ten bardziej odpowiadający, bo posiadanie obu mija się z celem. Chyba, że ktoś jest perfumowym maniakiem. Ja osobiście postawiłem jednak na "ZINO", nabywając jedynie miniaturkę Dali PH z czystej ciekawości. Ciekawość zaspokoiłem i na tym koniec. Nie należę bowiem do entuzjastów "wampirzego oddechu"....

 

typ zapachu: drzewno-kwiatowy szypr

  • nuty głowy: lawenda, szałwia, bazylia, anyż, bergamotka
  • nuty serca: jaśmin, konwalia, geranium
  • nuty bazy: skóra, drewno sandałowe, ambra, paczula, wanilia, mech dębu
  • twórca: Thierry Wasser
  • rok wprowadzenia: 1987
  • moja klasyfikacja: barokowy, szkoła lat 80-tych, wieczorowy, romantyczny, raczej na zimne pory roku, dla odważnych i pewnych siebie intelektualistów
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 5
  • flakon: 5
czwartek, 26 listopada 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
2010/04/21 16:25:11
Już jestem po pierwszych testach Salvadora pour Homme... FENOMENALNY!!! Zapach., jest taki niebanalny, złożony tak jak lubię. Kilka zapachów na pewno zaczerpnęło z Salvadora(oczywiście nie identycznie, chce tylko przybliżyć poszczególne nuty) np. W Gucci pour Homme są podobne nuty drzewne i kadzidło, TM A*Men ma końcowa słodycz, która w mniejszym stopniu oczywiście jest w nutach głowy w Salvadorze. W nutach serca i bazy mocno wyłaniają się kwiaty, ale nie takie świeże tylko kilkudniowe :) robi się niesamowicie romantycznie i troszkę kobieco jak np. CK Obsession, ale wciąż wyczuwalne jest kadzidło i dochodzi jeszcze do niego wanilia. Niesamowite jest to, że w jednym zapachu jest tyle pięknych aromatów. Pragnę zaznaczyć, że zapach miał swoją premierę w roku'87, ale nie czuć tego w najmniejszym stopniu, jest niezwykle ponadczasowy i teraźniejszy. Rewelacja.
-
fqjcior
2010/04/22 09:01:18
To prawda - Dali Pour Homme to świetna, oryginalna kompozycja (Thierry Wasser - dziś Guerlain), bliźniaczo podobna do ZINO Davidoff (jak będziesz kiedyś miał okazję, sprawdź to). No i ma jeszcze jedną dużą zaletę - można ją dziś kupić na allegro za niemal bezcen.
-
2010/04/22 11:49:37
wiem sprawdzałem ceny w róznych sklepach internetowych. 50ml mozna kupic za ok 80zl. Zino nie mogłem nigdzie spotkac wiec musiałem zaspokoic swoja ciekawos podróbka rozlewana w tzw rozlewniach. i 'ten' Zino jest faktycznie podobny tyle ze nuta głowy jest jakas taka kwaśna cos jak swiateczny susz :) Salvador jest tego pozbawiony, czerpie z Davidoffa serce i baze. hehe sam nie wiem który zapach wybrac bo sa zjawiskowe. Polecam ci szczerze moj ideał a mianowicie Burberry London. dziwi mnie ze nie ma go jeszcze na twoim blogu :P zapach na pewno tobie znany ale jego brak tutaj to skandal :) hmm no i jeszcze ten Kouros hehe. czekam i pozdrawiam
-
2010/04/22 11:51:46
www.e-glamour.pl/product-pol-18294-Salvador-Dali-Pour-Homme-100ml-M-Woda-toaletowa.html a nawet 100ml za 90zl :)
-
fqjcior
2010/04/22 12:24:59
Rzecz w tym, że nie prowadzę perfumerii, a moja kieszeń ma swoje dość poważne ograniczenia. Niestety. Burberry London testowałem i pamiętam, że zapadł mi w zapachową pamięć. KOUROS natomiast - jakby to powiedzieć - robi się.... ;-) Przy okazji - przepraszam, że się czepiam - ale mam wrażenie, że Twój nick bardzo słabo pasuje to Ciebie. Sprawiasz wrażenie osoby elokwnetnej i obytej (wnioskując z Twoich komentarzy), poza tym tematyka zobowiązuje, a tu taki dysonans... Nie myślałeś o jego zmianie??
-
2010/04/22 13:22:20
juz zmieniłem :) do tamtego sie przyzwyczaiłem poniewaz...nie moge powiedziec :P
-
fqjcior
2010/04/22 15:30:49
Od razu lepiej :-) Pozdrawiam.
-
2010/08/30 15:39:24
Witam,
ostatnio zakupiłem na allegro miniaturkę Salvador Dali Pour Homme , no i mam mieszane odczucia. Nie znam Zino Davidoff'a , ale dla mnie Salvador Dali Pour Homme jest bliźniaczo podobny do Givenchy Gentleman. Miniaturka z allegro była bez atomizera, więc można było w sumie wlać co się chciało.
-
fqjcior
2010/09/01 14:15:51
Witam! Dali PH i Givenchy Gentleman to dwa różne światy. Gentleman to szypr z dominująca nutą paczuli. Dali to jednak kwiatowiec z mocnym akcentem cywetu. Porównaj "ręka w rękę", a poczujesz duuuuużą różnicę, jeśli nie przepaść :-)

Pozdrawiam