Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

DIOR HOMME INTENSE EAU DE PARFUM

Dom mody CHRISTIANA DIORA nigdy nie schodził poniżej pewnego - bardzo solidnego - poziomu jakości firmowanych zapachów. Ma w swym portfolio wiele dzieł wybitnych. Mający swą premierę w 2005 roku DIOR HOMME w formie EDT trzyma poziom. Narobił sporo pozytywnego zamieszania na rynku perfum designerskich i wierzę, że pozostanie na półkach perfumeryjnych długie lata, bo na to zasługuje. Szybko znalazł też naśladowców (choćby słabiutkie moim zdaniem KENZO POWER). Warto tu również wspomnieć, że w nie tak dawnym wywiadzie Michelyn Camen z wybitnym perfumiarzem Bertrandem Duchafourem ten zapytany o to, jakiego zapachu - prócz własnych - chciałby być autorem, bez wahania odpowiedział: "Jest tylko jeden. DIOR HOMME Oliviera Polge'a"... Myślę, że to najlepsza rekomendacja i ogromny komplement dla twórcy. (Cały, bardzo interesujący, wywiad dostępny na portalu Fragrantica.com)

DIOR HOMME okazał się nie tyle pojedynczym "strzałem", co początkiem pewnego "cyklu" perfum DIORA przeznaczonych dla mężczyzn. Krótko po premierze wody toaletowej pojawiły się kolejno: DIOR HOMME COLOGNE, DIOR HOMME INTENSE (limitowane EDP), DIOR HOMME SPORT. Na pierwszy "recenzyjny" ogień pójdzie jednak nie EDT, a wersja INTENSE EDP. Głównie dlatego, że: po pierwsze mam słabość do męskich wód perfumowanych, a po drugie lubię wszystko co "intense" :-) Na tym etapie nie będę jeszcze porównywał obu wersji, ale z pewnością pokuszę się o to w niedalekiej przyszłości.

Wersja intense jest oparta na tym samym zasadniczym akordzie, który stał się trademarkiem EDT i uczynił tę kompozycję niezwykłą, ale i nie do końca... męską. IRYS. Piękny, kwiatowy, jakby "papierowy", suchy akord irysa to przewodni temat DH Intense, "umoczony" tutaj w waniliowym roztworze (podobnym do tego z PI GIVENCHY). Akord ten trwa w wersji EDP dobre pół godziny. A co potem? Potem zapach wysładza się, a raczej "upudrowuje", nabierając jeszcze bardziej..... kobiecego charakteru. Coraz większą rolę odgrywa wanilia, otoczona następnie słodką ambrą. Ani wetiweru, ani cedru, wymienionych w liście "składników", nie wyczuwam. Ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o całość.  A całość jest bardzo wyważona i zdecydowanie nietuzinkowa. Nie przeszkadza mi ten nieco kobiecy (bo kwiatowy...) charakter DIOR HOMME EDP, bo mimo wszystko to jednak męska kompozycja. Bezsprzecznie oryginalna, łamiąca stereotypy poprzez śmiałe wykorzystanie nut kwiatowych i pudrowych. Dlatego moim zdaniem ma szanse na zapisanie się w perfumiarskich annałach i warta jest uwagi. Doskonale sprawdzi się wieczorem, szczególnie w nadchodzące jesienne i zimowe dni, przy okazjach nieformalnych. Poziomowi kompozycji dorównuje przepiękny flakon, nieco inspirowany flakonem GUCCI PH, jednak nieco mniejszy, lżejszy, z przyciemnianego szkła, z charakterystyczną czarną otuliną rurki atomizera, podkreślającą intensywny, ciemny, gęsty charakter tej niezwykłej kompozycji Oliviera Polge'a. Dla mnie DIOR HOMME to obok GUCCI POUR HOMME, L'INSTANT GUERLAIN i TERRE D'HERMES najbardziej interesujący designerski zapach męski pierwszej dekady XXI wieku.

 

Nuty: lawenda, irys, wanilia, ambra, cedr z Virginii, wetiwer

  • typ zapachu:  kwiatowo-orientalny
  • twórca: Olivier Polge
  • rok wprowadzenia: 2007
  • moja klasyfikacja: zmysłowy, raczej wieczorowy, bardzo elegancki, daleki od typu macho, dwuznaczny..., nietuzinkowy
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 5
  • flakon: 5
poniedziałek, 05 października 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw