Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

AZZARO POUR HOMME

Kolejny męski zapach - legenda. Aromatyczne fougere z 1978 roku autorstwa Gerarda Anthony'ego, przy sporym udziale Richarda Wirtza i Martina Heiddenreicha, jest wciąż bardzo chętnie kupowaną męską wodą toaletową, szczególnie we Francji, gdzie jeszcze w 2006 roku zajęła ona trzecie miejsce w kategorii najchętniej kupowanych perfum na prezent na Dzień Ojca. To znamienne, bowiem faktycznie Azzaro PH to zdecydowanie perfumy dla mężczyzn, nie dla chłopców. "Legenda" głosi, że Wirtz podczas prac nad recepturą tej kompozycji, podobno składającej się z 320 składników (!), o mało nie zakończył przedwcześnie projektu ze względu na swój obsesyjny wręcz perfekcjonizm, który nie pozwalał mu osiągnąć zadowolenia z efektów pracy. Pomysłem przyświecającym trójce "nosów" było stworzenie nowoczesnego aromatycznego fougere z piżmowym podłożem. Punktem wyjścia dla nich było wcześniejsze Paco Rabanne Pour Homme. I to rzeczywiście czuć, choć oczywiście obie kompozycje różnią się od siebie. Azzaro jest lepiej skomponowany, bardzie "okrągły", przyjemniejszy, nowocześniejszy, mniej oldskulowy, choć przecież niewiele młodszy od Paco Rabanne PH.  Pomimo użytego ogromu składników, Azzaro PH jest raczej ich bardzo udaną mieszanką, aniżeli kompozycją ewoluującą, gdzie moglibyśmy delektować się  każdym wyraźnym akordem z osobna (jak choćby jest to w CHANEL EGOISTE). Dzięki temu Azzaro PH tworzy nową jakość. Pachnie oryginalnie i nie jest to li tylko ewolucja poszczególnych akordów. Robi spójne, całościowe wrażenie. Lawendowo-anyżowo-ziołowo-cytrusowy początek może zwalić z nóg. Potem jednak pięknie mości się na męskiej skórze i trwa, przechodząc w paczulowo-wetiwerową-??? mieszankę (trwającą ładnych kilka godzin), by w końcu udać się w kierunku ciepłego, słodkawo-aromatycznego finału z wyraźną ambrą, lekką wanilią i subtelnym piżmem. Azzaro PH jest elegancki, zrównoważony i bardzo męski, jak świetnie skrojony włoski garnitur. Ma tę przewagę nad Paco Rabanne PH, że nie trąci tak mocno lawendową "myszką". Jest też doskonałą alternatywą dla tych, dla których YSL Rive Gauche to za wiele. Tak - ta stworzona przez Jacquesa Cavalliera w 2003 roku kompozycja bezsprzecznie inspirowana była Azzaro PH.  Nie może być tu mowy o zwykłej koincydencji. Oba zapachy mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. Tyle, że Rive Gauche jest bardziej wyrafinowany, "gęstszy" i - pomimo swego zamierzonego oldskulowego charakteru - jednak nowocześniejszy, choćby przez zastosowanie nut drewna gwajakowego, których w Azzaro (czy Paco Rabanne) próżno szukać.  Wszystkie trzy kompozycje są bardzo pokrewne i mają charakter klasycznych aromatycznych fougere. Warto je poznać by wyrobić sobie zdanie. Azzaro Pour Homme jest z nich wszystkich propozycją najbardziej zapachowo przystępną, co nie znaczy, że najmniej interesującą czy najmniej udaną. Jego ciągła popularność o czymś jednak świadczy...

Nuty głowy: kminek, irys, lawenda, szałwia, bazylia, anyż, bergamotka, cytryna

Nuty serca: drewno sandałowe, jagody jałowca, paczula, wetiwer, cedr, kardamon

Nuty bazy: skóra, bób tonka, ambra, piżmo, mech dębu

Typ zapachu:  aromatyczny fougere

twórcy: Gerard Anthony, Martin Heiddenreich, Richard Wirtz

rok wprowadzenia: 1978

moja klasyfikacja: ultramęski, elegancki, stylowy, wyważony, raczej dla dojrzałych mężczyzn, do biura i na oficjalne okazje,

moja ocena w skali 1-6:

kompozycja: 5

trwałość: 5

flakon: 3

środa, 28 października 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
Gość: hgj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/30 18:51:46
Widzę, że autor bloga jest otwarty na sugestie czytelników - chwali się :) Dzięki za sugestie co do podobnych kompozycji zapachowych. O Paco czytałem już gdzieś, ale u mnie w mieście porządnej perfumerii brak a będąc w rozjazdach zawsze zapominam. Jeszcze co do Azzaro to niedawno odkryłem ich wyrób pod znakiem Silver Black vel Onyx - dla mnie taka subtelniejsza wersja PH, chyba będzie się nadawać nawet na wyższe temperatury. W przyszłym lato wobec tego zrezygnuje z cytruso-podobnych i poeksperymentuję z Silver Blackiem. Swoją drogą Azzaro robi naprawdę przyjemne perfumy - to jasne, że to kwestia gustu, ale jak dla mnie nie mają praktycznie żadnego niewypału (no może poza Now, które uważam za zbyt "ogórasowe" :) )
-
Gość: fqjcior, *.torun.mm.pl
2009/10/30 19:19:26
Przyznam, że Silver Black próbowałem tylko na papierku w perfumerii, a to - jak wiadomo - żaden test. W związku z tym planuję zakup próbki. Poza tym miałem Visit, ale - jak pozostałe dzieła Annick Menardo - nie przekonał mnie. Za dużo gałki muszkatałowej :-) Reszty propozycji Azzaro nie znam, więc wiele jeszcze przede mną....Ciekaw jestem bardzo najnowszej wersji klasyka: Pour Homme Elixir. Mam nadziej, że jest bardziej udana niż Davidoff Hot Water.....
-
Gość: aleksander, *.oswiecim.vectranet.pl
2009/11/05 11:08:21
Azzaro Pour Homme.
Pierwsze wrażenie po aplikacji adidas ten pierwszy, niebieski.
(Dla jasności marka ta wypuszczała kiedyś produkty
o jakości dorównującej najbardziej renomowanym markom)
Stoisz przy drodze na której wykładają asfalt, a w oddali znajduje się pole chmielu.
Zawsze w ten sposób myślałem o adidas.
Plus męska, fizjologiczna nutka.
Azzaro przypomniał mi właśnie o adidas.
Druga myśl Rive Gauche Summer Edition gdyby taki powstał.
Trzecia, kolor pomarańczowy.
Idealnie dobrany do zapachu.
Lekka pomarańcza przewija się przez środkową fazę kompozycji.
Co ciekawe, wspomnianej wanilii i piżma nie czuję wcale.

Poleciłem go koledze, określił jako zapach starej szafy.
Nie będzie się podobał wszystkim.
-
Gość: fqjcior, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/06 14:35:38
Przyznam, że znam niebieskiego adidasa, a nawet posiadam jeszcze jego ostatnie wcielenie (w formie wody toaletowej, jednak już w zunifikowanym, nowym wcieleniu flakona z niebieską etykietą i nazwą CLASSIC). AZZARO kompletnie nie przypomina mi tego ADIDASA. A był to wspaniały zapach, oj był....Natomiast zgadzam sie w 100% z określeniem Rive Gauche Summer Edition. To strzał w 10-kę :-). Co do zapachu starej szafy - tu nie zdobędę sie na komentarz :-) Pozdrawiam
-
Gość: fqjcior, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/06 14:42:21
A jeśliby już szukać czegoś, co przypomina tego legendarnego niebieskiego Adidasa, to moim zdaniem jest to TRUSSARDI UOMO. Polecam przetestować.
-
Gość: aleksander, *.oswiecim.vectranet.pl
2010/02/09 20:08:24
W takim razie koniecznie muszę sprawdzić Trussardi Uomo.
-
2010/04/17 14:26:35
Z początku wydał mi się zbyt mocny, ostry, przypominający najtańsze wody po goleniu. Z czasem polubiłem ten zapach. Jest męski - bez dwóch zdań. Idealny jako dodatek do garnituru, dla osób chcących podkreślić swoją powagę. Do biura, na spotkania biznesowe, na randki raczej się nie nadaje, trzyma na dystans. Szkoda tylko, że z czasem mało się zmienia na skórze.