Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

biehl.parfumkunstwerke - eo02. Czysta męska elegancja.

Niemiecki kreator Thorsten Biehl patronuje powstawaniu zapachowej galerii Biehl Parfumkunstwerke firmowanej własnym nazwiskiem. Koncept troszkę przypomina to, co robi Frederic Malle z jego Editions De Parfums. Biehl zaprasza do współpracy wybitnych perfumiarzy i daje im wolną rękę podczas kreowania. Mają do dyspozycji wszystko, czego potrzebuje współczesny twórca perfum, także nieograniczoną swobodę artystyczną. Arturetto Landi, Egon Oelkers, Geza Schoen, Henning Biehl (ojciec Thorstena), Mark Buxton, Patricia Choux. Oto artyści, którzy pracują nad kolejnymi zapachowymi propozycjami Biehl Parfumkunstwerke. Nie są to jak widać twórcy z głównego pop-nurtu, a raczej branżowi outsiderzy. Przewodnie hasło kolekcji: "Sztuka perfumeryjna, a nie zapach dla mas". Odważne, a nawet snobistyczne. Ale takie jest założenie Biehla.  Nazwy poszczególnych zapachów tworzone są wg skrajnie uproszczonego kodu: inicjały twórcy (małymi literami bez kropek - czyli nowocześnie, jak przystało na czasy SMSów, emaili i ogólnej ignorancji zasad językowych) oraz dwucyfrowy kolejny numer w portfolio danego twórcy. I tak mamy choćby mb01 (czyli Marc Buxton numer pierwszy) czy gz02 (Geza Schoen i jego druga kompozycja w kolekcji). Wszystko to ma tworzyć - i tworzy - otoczkę absolutnej wyjątkowości, artyzmu i niedostępności. Wrażenie nowoczesnej ekskluzywności potęgowane jest przez niezwykle proste i eleganckie prostopadłościenne flakony wykonane z białego szkła (identyczne dla wszystkich kompozycji - w końcu to jedna kolekcja), na których widnieje logo oraz nazwa kolekcji. Symbole identyfikujące dany zapach naniesione są małymi literkami na dole flakonu i przypominają numery seryjne (no bo w zasadzie nimi właśnie są). Całości dopełnia "męska" srebrna zatyczka, ktora niestety ma tendencję do łatwego zsuwania się, więc lepiej nie chytać flakonu "za nią". Ale to w sumie drobiazg.

Przyznam, że bardzo ciekaw jestem tej kolekcji, z której jak dotąd miałem okazję poznać tylko jedną pozycję: eo02 - Egon Oelkers 02.

Kompozycja opisywana jest jako wysokiej klasy stylowa, wyrafinowana kolońska. Hmmm... 

Zaczyna się oryginalnie: lekkie cytrusy, których kwaśność stępiono galbanum i przyprawami. Początek jest oryginalny, ale dość zachowawczy. Po kilku minutach na skórze wyłania się serce zapachu. Słodkawe i balsamiczne, ale zupełnie nie mdlące. Przyjemne. Komfortowe. Warto tu wspomnieć o zastosowaniu olejku z Davany (Artemisia Pallens), znanego ze swych właściwości aromaterapeutycznych (uspokaja, balansuje, relaksuje). Poza tym olejek ten na każdym pachnie inaczej, stąd jego zastosowanie w wysokiej klasy perfumach, które mają pozwolić każdemu "nosicielowi" wydobyć z nich indywidualne nuty.

eo02 jest dziełem monolitycznym o bardzo ograniczonej ewolucji. Nie zaskakuje i utrzymuje swój balsamiczno-drzewny charakter do końca. Jest zrównoważonyjak elegancki i kulturalny gentleman, przewidywalny do bólu, a jednak ujmujący swą wyrafinowaną powierzchownością. eo02 to bez wątpienia jedna z najbardziej wyważonych, eleganckich i stylowych kompozycji, jakie dane mi było wąchać. Ma niezwykle "nieofensywny" charakter - trzyma się raczej blisko skóry, a jeśli co pewien czas odezwie się mocniej (a ma to w zwyczaju), to na pewno zaintryguje otoczenie, nikogo zaś nie przyprawi raczej o negatywne reakcje. eo02 to "duża klasa" i to się czuje. Coś mi jednak przypomina.... Tak - sławetne NEMO Cacharela. Tylko, że bardziej wyrafinowane i o mniej syntetycznym charakterze.

Nuty głowy: niezwykle swieża mieszanka cytrusowości, zieleni i przypraw (bergamotka, grejfrut, galbanum, kardamon, cilantro - zioło pokrewne pietruszce)

Nuty serca: słodkie-balsamiczne i cierpkie nuty męskie (tymianek, davana, jodła, róża, jaśmin, goździk)

Nuty bazy: doskonały kontrast - elegancki akord drzewny (drewno cedrowe z Atlasu, paczula, drewno sandałowe, kadzidło, wanilia, cynamon, ambra, piżmo)

niedziela, 13 września 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw