Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

HERMES Eau de Gentiane Blanche

Jeden z najwybitniejszych współczesnych "nosów", obecnie nadworny perfumiarz francuskiego Hermesa, Jean-Claude Ellena nie przestaje podejmować nowych wyzwań. Artystyczna dyrekcja legendarnego paryskiego producenta skórzanej konfekcji zdaje się pozwalać Ellenie na nieskrempowane poszukiwania. Bo Ellena to poszukiwacz nowej olfaktorycznej jakości. Dopracował się przy tym niepowtarzalnego i rozpoznawalnego stylu, który charakteryzuje się głównie dwoma cechami: minimalizmem i transparentnością. Twórca dąży, w swych kolejnych kompozycjach, do stworzenia oryginalnych receptur z minimalną liczbą składników, osiągając doprawdy zadziwiające efekty. Jego męskie Terre D'Hermes czy seria ogródkowa (Un Jardin) to nowa jakość w perfumiarstwie. Kompozycje zadzwiają prostotą, "przezroczystością", świeżością i aurą naturalności, a jednocześnie nie przypominają nic, co dotąd zaproponowano w sztuce perfumeryjnej.

Jednym z jego najnowszych dzieł jest Eau de Gentiane Blanche, stanowiącym obok Eau de Pamplemousse Rose efekt zamysłu Elleny, by rozmnożyć Hermesowską rodzinę wód kolońskich zapoczątkowaną wiele lat temu przez klasyczne już Eau D'Orange Verte.Goryczka (łac. Gentiana)W przeciwieństwie do opartej na grejpfrucie Eau de Pamplemousse Rose czy typowo cytrusowej Eau D'Orange, Gentiane jako jedyna z nich jest wynikiem próby stworzenia wody kolońskiej pozbawionej nut cytrusowych. Jest to krok o tyle rewolucyjny, że cytrusowość była dotąd integralną cechą każdej właściwie wody kolońskiej. Kompozycja Gentiane osnuta jest wokół tytułowej Gentiany (łac.) czyli po polsku goryczki. Rzeczywiście pierwsze wrażenie jest co najmniej nietypowe: owszem jest świeżo, owszem czujemy, że to coś w stylu kolońskiej, ale coś tu nie gra. Jest kwaśnawo, mineralnie i jest nuta, za którą z pewnością odpowiada tytułowa goryczka. Wraz z upływem czasu zapach traci na "kwaśności", staje się bardziej stonowany, ale goryczkowy główny bohater cały czas czai się nieopodal. Eau de Gentiane Blanche jest kompozycją raczej linearną, z bardzo ograniczonym "rozwojem". Po kilku godzinach pachnie niemal jak na początku, z tym, że nie tak intensywnie, co jest zupełnie naturalne. Generalnie intensywność zapachu jest nieco powyżej typowego poziomu kolońskiej. Trwałość bardzo przyzwoita, bo około 8 godzin. 

 Gentiane jest jak dla mnie jednym z bardziej wymagających dzieł Elleny, nie tak "przyjemnym" w ogólnym tego słowa rozumieniu jak choćby ogródki, Terre czy wcześniejsze Declaration. To propozycja od poszukiwacza dla poszukujących. Dla mnie raczej ciekawostka, ale być może dla kogoś, kto szuka nowego spojrzenia na kolońską, Gentiane okaże się strzałem w dziesiątkę.  

Nuty: białe piżmo, gentiana (goryczka), irys, kadzidło

czwartek, 24 września 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
Gość: hgj, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/26 23:44:43
Naprawdę świetny blog! Obiecuję, że będę zaglądać. Nie jestem wyjątkowo obyty w świecie perfum, ale staram się dużo "wąchać" - przyznaję, że to inspirująca zabawa, dlatego tym bardzie podziwiam Twoje recenzje. Swoje "ciemne" perfumy odkryłem już jakiś czas temu (Azzaro pour homme - tak przy okazji - dałbyś radę sprawdzić i porównać do czegoś co znasz? Fajnie byłoby mieć jakiś zamiennik, który choć trochę wpisywałby się w nuty ApH), świeżaki za zmieniam jak rękawiczki i wciąż szukam czegoś co przyciągnęłoby na dłużej. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję pasji i zaangażowania.
-
Gość: fqjcior, *.torun.mm.pl
2009/09/27 13:28:17
Bardzo dziękuję za pozytywny odzew. Świat perfum jest niezwykły i piękny, a do tego niemal bezkresny, więc wąchać można i do końca świata :-) Jeżli chodzi o Azzaro PH to przyznam, że nie testowałem go jeszcze dokładnie, ale mam zamiar to zrobić i na pewno napiszę o nim parę zdań. Być może skojarzy mi się z czymś, co znam. A co do świeżaków, to nie jestem ich zwolennikiem, aczkolwiek latem coś lekkiego bywa na wagę złota. Kończące się właśnie lato upłynęło mi pod znakiem klasyka Eau Sauvage Diora, który mimo swej tradycyjności i oldskulowości doskonale się sprawdził. Pozdrawiam i życzę wpaniałej zapachowej przygody!
-
2009/09/28 15:33:38
A gdzie go wąchałeś? W Polsce?
Zlinkujemy się?...
-
Gość: fqjcior, *.torun.mm.pl
2009/09/28 17:35:14
Witaj Twister. Mam go w domu. Możemy słapnąć się próbkami ;-)