Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

Comme des Garcons MONOCLE SCENT ONE: HINOKI czyli zapach warsztatu stolarskiego

Na początku tego roku miałem okazję przeżyć podróż mojego dotychczasowego życia. Podczas podróży służbowej odwiedziłem Tajwan i Honk Kong. Przy okazji takich "wycieczek" człowiek chce nabyć dla siebie jakąś specyficzną pamiątkę, coś mocno związanego z danym miejscem, coś typowego, co będzie mu się jednoznacznie kojarzyć z odwiedzanym krajem. Ja obiecałem sobie zabrać prawdziwą chińską/tajwańską* herbatę oraz jakiś suwenir o charakterze (a jakże) zapachowym. I tak - specjalnie nie szukając - w mieście Kaohsiung w hotelowym holu napotkałem małe stoisko z lokalnymi rozmaitościami. Moją uwagę przykuły osobliwe drewniane flakoniki z napisem "HINOKI FUN - Taiwan Hinoki essential oil", w których znajdował się tradycyjny dalekowschodni olejek eteryczny produkowany na bazie żywic japońskiego cyprysu popularnie zwanego HINOKI. Belki cyprysu japońskiego wykorzystywane są do dziś jako wysokiej jakości materiał budowlany. W Japonii buduje się z nich m.in. pałace, świątynie, kaplice, tradycyjne teatry noh, rakietki do tenisa stołowego oraz łaźnie. Jak widać zastosowanie HINOKI jest rozmaite. A sam olejek znany jest ze swych właściwości leczniczych: bakterio-, wiruso-  i grzybobójczych. Poza tym wspaniale relaksuje i odstresowuje. No i wspaniale pachnie. Nie da się tego opisać - trzeba spróbować. No i kupiłem.

Jeśli ktoś zapytałby mnie, jaki kreator wylansowałby perfumy o zapachu drewna HINOKI, po chwili zastanowienia odpowiedziłabym - żaden zdroworozsądkowo myślący, patrzący na słupki sprzedaży nie podjąłby się tego. Ale ktoś niezależny, odważny.... hmmm... Zaraz, zaraz.... Jaki to awangardowy kreator wypuścił już wcześniej serię perfum inspirowanych drewnianymi nutami palisandru czy sekwoi??  Japonka Rei Kawakubo. Właścicielka anty-trendowego, awangardowego domu mody (i nie tylko) Comme Des Garcons. Któż inny mogłby podjąć takie wyzwanie i firmować perfumy o zapachu żywic japońskiego cyprysu? Jeszcze tylko jedno pytanie: jaki perfumiarz podołałby temu zadaniu? No bo kwiatki, wetiwery, owoce & warzywa - to w zasadzie każdy jeden, ale drewno? Deski, wióry, żywice?? No nie wiem... Bertrand Duchafour, Mark Buxton... Oni na pewno. Jednak tu niespodzianka: Antoine Maisondieu, ten od m.in. Burberry Brit for Men, Burberry London for Men, Armani Code for him czyli krótko mówiąc: ładnie, ale na pewno nie awangardowo. Muszę przyznać, że Maisondieu poradził sobie doskonale. HINOKI CdG powala autentycznością nuty HINOKI jaką znam z naturalnego olejku. Spójrzmy na listę nut: cyprys japoński, terpentyna, kamfora, cedr, tymianek, sosna, kadzidło frankońskie (olibanum), mech, wetiwer. Szok. Rzeczywiście na wstępie oprócz ostrej nuty żywicznej mamy chemiczne molekuły terpentyny i kamfory. Całość robi na mnie niesamowite wrażenie. Jakbym znalazl się w warsztacie stolarskim wypełnionym wonią swieżo ciętych desek, żywic, klejów. Zawsze lubiłem te zapachy. Z czasem gdy HINOKI ułoży się na skórze, poprzez drewniane nuty przedziera się nieśmiało kadzidlana mgiełka. Jednak kompozycja ma ograniczoną ewolucję na mojej skórze i do samego końca nie pozostawia wątpliwości, kto jest jej głównym bohaterem. I bardzo mnie to cieszy. Tak pachnieć to naprawdę niezapomniane przeżycie. Można tylko żałować, że o ile cena HINOKI nie jest zaporowa, to dostępność tego zapachu jest mocno ograniczona. Można go nabyć w zasadzie wyłącznie na stronie brytyjskiego periodyka o zasięgu globalnym zatytułowanego "Monocle", dla którego specjalnie HINOKI został skomponowany. No ale tak to bywa z rzeczami wyjątkowymi - bardzo często są trudno dostępne. Niemniej HINOKI CdG to jak dotąd to mój ideał zapachu drzewnego. Piszę to z pełnym przekonaniem. Pieć gwiazdek na pięć możliwych. 

 

*) tu sprawy się komplikują, bowiem Chiny uważają Tajwan za swą prowincję (oficjana nazwa: Republika Chińska), zaś Tajwańczycy uważają się za suwerenny demokratyczny naród i nie chcą słyszeć o tym, że są Chińczykami (delikatnie mówiąc nie lubią Chińczyków z kontynentu). Wynika to z dość skomplikowanej historii tej wyspy, która na przestrzeni lat znajdowała się "pod panowaniem" różnych państw (m.in. także Japonii w latach 1895-1944) i zawsze była przedmiotem walk o wpływy. W ciągu 50 lat panowania na Tajwanie Japończycy mocno przyczynili się do rozwoju wyspy budując m.in kolej, drogi, porty oraz rozwijając różne gałęzie przemysłu, a także budownictwo. Być może to właśnie oni spopularyzowali HINOKI jako materiał budowlany.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw