Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

YVES SAINT LAURENT RIVE GAUCHE POUR HOMME EDT

Retrospekcja - szyprowa siła męskiej tradycji.

YSL nigdy nie obawiał się iść pod prąd aktualnym modom, także w dziedzinie perfum. Takie kompozycje jak: Opium, M7, Kouros dalkie były od "obowiązujących" w danym czasie mainstreamowych tendencji. Nie inaczej rzecz się ma z Rive Gauche. Tym razem Mistrz Jacques Cavallier (a jakże!) zamknął we flakonie Rive Gauche przeszłość i wymieszał ją z pierwiastkami nowoczesności. Powstało arcydzieło na wskroś nowoczesne, jednak głeboko tkwiące w tradycji męskich "woni". Często na forach i portalach poświęconych perfumom spotykam się z opiniami, że RG to zapach, jakim emanowali mężczyźni kilkadziesiąt lat temu, gdy wychodzili z tzw. barber shopu czyli po prostu od fryzjera/ golarza. Być może.... Ja tych czasów nie pamiętam i nie mam takich doświadczeń, wiem natomiast, że RG jest po brzegi wypełniony pierwiastkami męskości. Jest tak jednoznacznie męski, że aż odbiera dech - nie tylko mnie, jak się okazało (na moją żonę wpłynął piorunująco :-). Tu nie ma miejsca na dywagacje, czy może go użyć kobieta, czy nie, bo to nie podlega kwestii - TO ZAPACH TYLKO DLA SAMCÓW :-) Ma RG w sobie coś z Drakkar Noir, ale jest moim zdaniem znacznie bardziej udaną kompozycją. Yves Saint LAurent (R.I.P.) wykazał się po raz kolejny wizjonerstwem i odwagą firmując tak nietypowy, jak na czasy w których powstał, zapach. Brawo. Mam wrażenie, że to własnie w wyniku pracy z domem YSL - podczas gdy Tom Ford był jego dyrektorem artystycznym - Cavallier wspiął się na wyżyny swojego geniuszu - M7, Rive Gauche, a wcześniej boskie Opium PH. Wszak to perfumiarz z dziada pradziada, urodzony i szlifujący swoje umiejętności nie gdzie indziej tylko w Grasse....Tam pod okiem dziadka poznawał tajniki perfumeryjnego kunsztu, tam rozwijał swój ponadludzki zmysł węchu, tam zgłębiał aromaty najcenniejszych tradycyjnych składników francuskiego perfumiarstwa. Efekty wyczuwam w RG - to bardzo francuski perfum. Intensywny, bogaty, drażniący nozdrza bezpardonowo, rozwijający się na skórze przez długie godziny, by pozostać na niej niemal wieczność... Powalająca intensywność, ekspozycja i trwałość, przy bardzo przyzwoitej cenie. Polecam tym, ktorzy cenią zapachy niebanalne, w których udało się zawrzeć pewien pomysł, zagadkę, za którymi kryje się przemyślana koncepcja przekuta doskonale w pachnący płyn. I jeszcze kilka słów o flakonie. Zaskakująca, leciutka aluminiowa puszka w poziome czarno-aluminiowe pasy - bardzo mocne w swej męskiej bezpośredniości i prostocie. Robi wrażenie. Na koniec warto dodać, ze na rynku dostępne są jeszcze wersje: light oraz intense (ta ponoć zawiera wiecej paczuli). I właśnie wersję intense chętnie bym potestował...  

 

  • typ zapachu: aromatyczno-szyprowy
  • nuty głowy: rozmaryn, anyż gwiaździsty, bergamotka
  • nuty serca: lawenda, goździk, geranium,
  • nuty bazy: paczula, drewno gwajakowe, wetiwer
  • twórca:Jacques Cavallier
  • rok wprowadzenia: 2003
  • moja klasyfikacja: świeży (ale nie świeżak), 110% męskości w wydaniu retro z nowoczesnym akcentem, na wszelkie okazje, dozować ostrożnie, klasa!
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 5
  • flakon: 4
środa, 15 kwietnia 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
Gość: on_kolorowanka, *.piekary.net
2009/11/28 17:01:36
Mam potwierdzoną wiadomość z wiarygodnego źródła, że w krótkim czasie znikną z perfumeryjnych półek tak wychwalane w Twojej jak i mojej opinii sztandarowe zapachy domu mody Yves Saint Laurent M7, RG, również(Kuros, Body Kuros, Jazz oraz Live Jazz).Stanie się tak za sprawą przejęcia YSL przez koncern L'oreal, który zamierza inwestować jedynie w kompozycje dobrze rotujące w sprzedaży. Jeśli w ślad pójdą inne marki to w niedługiej przyszłości sieciowe perfumerie przestaną zaspokajać potrzeby wymagającego odbiorcy.
-
Gość: fqjcior, *.torun.mm.pl
2009/11/29 12:34:57
Jeżeli to prawda, to bardzo smutna. Ale niestety cały świat zmierza ku komercyjnej otchłani. Równanie do średniej - to ogólnie obowiązująca tendencja i naczelna zasada dużych korporacji. Na szczęście perfumeria niszowa przeżywa rozkwit i tu osobiście upatruję nadziei. A co do zapachów YSL, to w tej sytuacji muszę zaopatrzyć się w 100 ml M7 (starej wersji - przez reformulacją). Wtedy niech się dzieje, co chce :-)
-
2010/01/27 12:37:51
witam :) czy moge sie spodziewac opisu kody toaletowej YSL Kouros ? ten zapach to dla mnie zagadka :)
-
fqjcior
2010/01/28 14:51:59
Sądzę, że na Kourosa też przyjdzie niedługo czas.
-
2010/02/27 16:40:26
testowalm obie wersje, sa prawie identyczne ale wersja Intense jest bardziej wyrazista,bogatsza i uzbrojona w ''marynowane grzybki'' bardzo ciekawy zapach :). wersje pour homme i intense zdecydowanie godne polecenia i bardzo samcze zapachy. nie kazdemu przypadna do gustu w czasach ogorkowych swiezakow. ja jestem zdecydowanie na tak, ale na specjalne okazje.
-
fqjcior
2010/02/27 16:51:56
Marynowane grzybki? Czyli potwierdza się, że INTENSE do wersja bogatsza w paczulę :)