Opinie na temat zapachów męskich
Blog > Komentarze do wpisu

GEOFFREY BEENE GREY FLANNEL EDT

Cierpkie cytrusy w mchu i fiołkach - klasa

Zwycięzca FIFI Awards w 1976 roku (Oskar w branży perfumiarskiej).

Grey Flannel to zapach bardzo oryginalny (nie spotkałem nic, co pachniałoby podobnie), wymagający wyrobionego nosa i odrobiny... cierpliwości. Pierwsze nuty są mocne, ostre, szyprowe, CIERPKIE (to idealne słowo), mogą wrecz odrzucić. Jednak po kilkudziesięciu minutach ostrość i cierpkość stopniowo ustępują miejsca czemuś niesamowitemu - cudownej, czystej, ciepłej woni fiołka, która jest obecna już do końca.
Grey Flannel jest klasykiem (ponad 30 lat na rynku, laureat nagrody FIFI - Oskara branży perfumeryjnej!!). To bardzo męski zapach, na pewno nie młodzieżowy. Przeznaczony dla mężczyzn dojrzałych. Zaryzykuję stwierdzenie, że najlepiej pasowałby mężczyznie ok. 50-tki. Jest trwały i pięknie się rozwija - przeobraża z cierpkiego owocu w fiołki zatopione w mchu.
GREY FLANNEL to moim zdaniem podręcznikowy wręcz przykład zapachu typu fougere (cytrusy, fiołki, mech). Polecam go osobom lubiącym pachnieć niebanalnie. Na mnie najlepiej leży zimą. Na lato jest chyba zbyt ciężki. Co uderza mnie wt ej kompozycji, to jej naturalność (asyntetyczność) - GF pachnie jak bukiet kwiatówz fiołkiem na czele, nie ma w nim żadnych sztucznych akordów i nut. Very impressing...
Flakon jest mistrzostwem prostoty. Ciemnozielony, idealnie współgra z szyprową naturą zawartości. Świetnie leży w dłoni (120 ml). Oryginalna, prosta etykieta, pasująca do nazwy: Szara Flanela - czyli coś męskiego, prostego i przez to pięknego. Do tego wspaniały dodatek - flakonik ukryty jest w ...szarym flanelowym woreczku. Mistrzostwo smaku! Całość robi wrażenie, ale na pewno nie mozna wobec niej użyć określenia ELEGANCKA. Bo GREY FLANNEL taki nie jest - on jest po prostu męski i bezpośredni jak szara flanela.

 

   typ zapachu:  fougere

  •  nuty głowy: żywica galbanum, kwiat pomarańczy, liść pomarańczy, bergamotka, cytryna
  • nuty serca: mimoza, fiołek, irys, szałwia, róża, geranium, narcyz 
  • nuty bazy: fasola tonka, orzech, mech dębu, wetiwer, cedr
  • twórca: Andre Fromentin
  • rok wprowadzenia: 1976
  • moja klasyfikacja: uniwersalny, bardziej na jesień-zimę, kwiatowy, nieco oldschoolowy, ale pachnie bardzo naturalnie, niesyntetycznie 
  • moja ocena w skali 1-6:
  • kompozycja: 5
  • trwałość: 5
  • flakon: 3
piątek, 13 lutego 2009, fqjcior

Polecane wpisy

  • Zmiana platformy bloggerskiej

    Jak w tytule. Kolejne wpisy będą już publikowane pod nowym adresem http://perfumowyblog.wordpress.com/ . Mam też ambitny cel przenieść tam wszystkie tutejsze w

  • Garść męsko pachnących newsów: lato-jesień 2010

    We wrześniu na półki perfumerii trafi nowy zapach KENZO dla mężczyzn - POUR HOMME EAU DE TOILETTE BOISEE. Nie będę ukrywał, że ta wiadomość zelektryzowała mnie,

  • SISLEY - EAU DE CAMPAGNE

    Czas upływa nieubłaganie i nim się obejrzałem jednemu ze sztandarowych (i jednemu z pierwszych) dzieł Jean-Claude'a Elleny stuknęły 34 lata! EAU DE CAMPAGNE stw

Komentarze
Gość: aleksander, *.oswiecim.vectranet.pl
2010/02/11 14:41:09
Dorzuciłbym, że ważną rolę w owym bukiecie kwiatów odgrywa róża.
Wodnista, delikatna i ledwo rozwinięta, czyniąc ten zapach
podobny do aromatu chłodnej wody.

Początkowy akord odbieram bardziej jako cytrynowy.
Wydaje mi się, że to właśnie ten owoc jest tu uwypuklony.

Butelka - chyba nawet Dior spoglądał na nią zazdrosnym okiem,
wypuszczając parę lat później Fahrenheit'a.
Zresztą, pokuszę się o przypuszczenie, że nie tylko butelka
mocno Diora zainspirowała, ale także fiołkowo - sandałowa aura Grey Flannel.

Nawiązanie do Flannel odnajduję także w Lacoste Original Men.
(która także posiada ciekawą i charakterystyczną butelkę)
-
fqjcior
2010/02/11 20:54:19
Bardzo ciekawe uwagi. Przy najbliższym użyciu spróbuję poszukać róży i cytryny! Co do Fahrenheita, to trudno się nie zgodzić. Zresztą GF to zupełnie niesamowita kompozycja. Powołują się na nią wielcy perfumiarze, jak choćby Duchaufour czy Kurkdjian. Osobiście im więcej perfum poznaję, tym większym szacunkiem darzę Szarą Flanelę, tym bardziej doceniam jej wyjątkowość i mistrzowstwo. Niewielu, naprawdę niewielu udało się sięgnąć tak wysoko.... Wspaniale, że jest tak dostępna - również i cenowo, bo to prawdziwy perfumowy skarb w bardzo budżetowej cenie. Swoją drogą ciekaw jestem wersji Eau De Grey Flannel. Podobno daleko jej do pierwowzoru (no ale to chyba oczywiste), natomiast kto wie - być może skrywa coś ciekawego....
-
2010/02/14 22:51:17
poprosze o pomoc odnosnie tego zapachu. w ktorym kierunku zmierza, Drakkar Noir czy Cool Water lub Eternity od Klein'a. poprosze o jakies porównanie. Dziekuje
-
fqjcior
2010/02/15 08:28:52
Niezwykłość GF polega właśnie m.in. na tym, że jest podobny do niczego :-) To bardzo, ale to bardzo oryginalna kompozycja. Koniecznie polecam spróbować, szczególnie że jest dość dostepna cenowo na allegro.
-
2010/02/25 21:16:58
to moze troche inaczej. obok jakiego zapachu postawisz szara flanele
-
fqjcior
2010/02/26 09:07:55
To trudne, ale jeśli już się upierasz :-) to GF idzie bardziej w kierunku FAHRENHEITA, aniżeli DRAKKAR NOIR czy COOL WATER. Jednak dotąd nie natrafiłem na nic, co tak naprawdę przypominałoby Szarą Flanelę. To naprawdę coś niepowtarzalnego.
-
2010/02/27 11:00:58
dzieki :)
-
2010/03/08 17:49:38
caly czas sie zastanawiam nad kupnem : nie wiem czy GF nie bedzie zbyt odwazny dla 27-latka tak jak np. Kouros albo Rive Gauche. Fahrenheit jak najbardziej mi lezy i odpowiada mojej dziewczynie :) faktycznie jest taki dziadkowy jak napisałes w recenzji ze pasuje do 50-latka ? pozdrawiam
-
fqjcior
2010/03/08 20:17:32
Mimo wszystko GF to jednak zapach bardziej "staroświecki" niż - oklepany skądinnąd jak mało co - Fahrenheit. Mam obawy, że nie podpasuje Ci. Jak również Twojej partnerce... ;-) Sugeruję jednak najpierw go gdzieś wypróbować.
-
2010/04/15 17:12:11
kupiłem i spokojnie mozna go podpasowac do Eau Sauvage i Vetiver :) Dior byl z pewnoscia inspiracja dla Grey Flannel
-
2010/06/29 12:33:44
Eau Sauvage i Vetiver to poczatek w Grey Flannel bo ostatnia faza to delikatny lekko słodkawy aromat kwiatów niczym ck one